Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi kolotour z miasteczka Warszawa. Mam przejechane 17898.44 kilometrów w tym 1802.12 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.50 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kolotour.bikestats.pl
  • DST 152.42km
  • Czas 06:53
  • VAVG 22.14km/h
  • Sprzęt Maxim alu trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szlak latarni morskich - 3 dzień

Poniedziałek, 3 sierpnia 2009 · dodano: 07.08.2009 | Komentarze 0

3 dzień rajdu szlakiem latarni morskich. Etap ze Starego Dworku do Duninowa. Rekordowy przejazd. Szczegóły na moim blogu.




  • DST 125.35km
  • Czas 05:31
  • VAVG 22.72km/h
  • Sprzęt Maxim alu trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szlak latarni morskich - 2 dzień

Niedziela, 2 sierpnia 2009 · dodano: 07.08.2009 | Komentarze 0

2 dzień szlakiem latarni morskich. Świnoujście-Stary Borek. Po drodze zaliczone pierwsze latarnie na trasie. Szczegóły na moim blogu.




  • DST 140.00km
  • Czas 05:56
  • VAVG 23.60km/h
  • Sprzęt Maxim alu trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szlak latarni morskich - 1 dzień

Sobota, 1 sierpnia 2009 · dodano: 07.08.2009 | Komentarze 0

1 dzień szlakiem latarni morskich. Etap bonusowy ze Szczecina do Świnoujścia, bo nigdy nie jeździłem w tej okolicy. Szczegóły na moim blogu rowerowym.




  • DST 32.08km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:37
  • VAVG 19.84km/h
  • Sprzęt Maxim alu trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze

kręcenie i focenie

Poniedziałek, 20 lipca 2009 · dodano: 20.07.2009 | Komentarze 0

Bardzo leniwe tempo usprawiedliwione robieniem zdjęć ;).




  • DST 46.86km
  • Czas 01:44
  • VAVG 27.03km/h
  • Sprzęt Maxim alu trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze

Urwane koło

Piątek, 10 lipca 2009 · dodano: 10.07.2009 | Komentarze 0

Dzisiejsza jazda z pewnością byłaby fajniejsza, gdybym w trakcie powrotu nie urwał ośki w tylnym kole. Do domu zabrakło 7 km, a tak trzeba było zamówić wóz techniczny ;).




  • DST 52.55km
  • Czas 01:57
  • VAVG 26.95km/h
  • Sprzęt Maxim alu trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze

Janowiec

Czwartek, 9 lipca 2009 · dodano: 09.07.2009 | Komentarze 0

Na wieczór się wypogodziło, więc pojechałem do Janowca. Trasa zaplanowana tak, żeby nie powtarzać drogi. Trasa gwarantuje świetne widoki, najlepszy jest 6 km przed Janowcem - na skarpę nad Wisłą. Tylko kiepskie asfalty dają troszkę w kość.




  • DST 70.02km
  • Czas 02:34
  • VAVG 27.28km/h
  • Sprzęt Maxim alu trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dobre, wieczorne kręcenie

Wtorek, 7 lipca 2009 · dodano: 07.07.2009 | Komentarze 0

Powrót na wakacje w rodzinne strony. I przyzwoity dystans. Trasa Zwoleń-Kazanów-Tczów-Helenów-Sucha-Suskowola-Policzna-Jedlanka-Zwoleń. Czyli dużo pól, łąk, lasów i wszystko w większości na lokalnych drogach. Tylko ten asfalt mógłby być miejscami lepszy :/.




  • DST 52.21km
  • Czas 01:59
  • VAVG 26.32km/h
  • Sprzęt Maxim alu trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorne kręcenie w rodzinnych stronach

Środa, 1 lipca 2009 · dodano: 01.07.2009 | Komentarze 0

Po roku przerwy znowu pojeździłem na rowerku w rodzinnych stronach. Pierwsze 3 km rzeźnickie... 25 km/h i pieczenie w mięśniach... wtf... okazało się, że hamulec przedni jest źle ułożony, w trasie nie dało rady tego zrobić, więc jechałem bez. Okolice Tczowa i Suchej pod Zwoleniem bardzo ładnie prezentują się o tej porze roku :).




  • DST 73.94km
  • Czas 03:05
  • VAVG 23.98km/h
  • Sprzęt Maxim alu trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powrót do domu

Poniedziałek, 29 czerwca 2009 · dodano: 29.06.2009 | Komentarze 0

Powrót do domu. Skończyło się na dojechaniu do Kozienic, bo jednak przyczepka, wiatr niesprzyjający i niesamowita duchota mimo późnej godziny zrobiły swoje. Co się odwlecze, to nie uciecze, następnym razem będzie lepiej :D.




  • DST 60.01km
  • Czas 02:21
  • VAVG 25.54km/h
  • Sprzęt Maxim alu trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze

60 km po 5 dniach picia :D

Niedziela, 28 czerwca 2009 · dodano: 28.06.2009 | Komentarze 0

Było świętowanie sesji na całego i obawa, że forma została wypłukana przez procenty. Dzisiaj bez szału, ale 56 km udało się przejechać tempem 26. Czas wracać do sportowego trybu życia :D.